Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artykuły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Artykuły. Pokaż wszystkie posty

29 września

Polskie Nagrania Muza - logo and label variations, dating guide - part 1 (vinyl LPs)

Polskie Nagrania Muza - logo and label variations, dating guide - part 1 (vinyl LPs)

There is much misinformation regarding vinyl records that were produced in Poland under the communist regime although many jazz and rock albums recorded and released in this country are popular with collectors worldwide. This, as far as I know, is the first attempt to put together a guide to identifying and dating of records released by the major Polish label Polskie Nagrania Muza from the early 1950s to the 1990s. Although this is a fruit of many years of record collecting and research, it is by no means conclusive and several details may require clarification.

Logos and catalog numbers on covers.

1. Mid 1950s to 1958










2. 1958-1967 (with or without 'Hi-Fi').









3. 1967-1969 (oval, with or without 'Hi-Fi')










4. 1969- late 1970 (with "SXL" catalog number for stereo)








5. late 1970-1973








6. 1973 (transitional, "SXL" catalog number only, with additional STEREO tag)









7. 1973-1975










8. 1975-1980









9. 1980-onwards















Catalog number prefixes.

L - 10" mono LP
XL - 12" mono LP (1956-1975)
STXL - early 12" stereo LP (1961-1963)
SXL - 12" stereo LP (second half of the 1960s-1975)
X - 12" mono LP (reissues) (1975- )
SX - 12" stereo LP (1975- )
MEL - 10" deluxe mono LP (short lived, early 1960s)
MEX - 12" deluxe mono LP (short lived, early 1960s)

Z- prefix indicates a contract pressing.
T- prefix indicates a test record (for equipment testing)

Prices (most often printed on the back cover - "cena" in Polish)

10" LPs:
30zł (1950s, "second category")
50zł (1950s-early 1971)
40zł (1971- )

12" LPs:
80zł (mono, 1950s-early 1971)*
110zł (stereo, 1963-early 1971)*
65zł (mono & stereo, early 1971-1977)
80zł (1977-1981)

Several titles licensed by Western labels and issued in Poland on the Muza label in the mid-1970s, such as two ABBA LPs, had higher prices than regular domestic LPs.

Pricing system started changing rapidly in the 1980s due to economic crisis and hyperinflation.

*Covers printed between 1969 and early 1971 often bear two prices: mono 80zł, stereo 110zł.








Label variations.

Polskie Nagrania started the production of long-playing microgroove records in the first half of the 1950s, most likely in 1953 or 1954. Only 10" LP records were produced until about 1956. 

1. Several different label designs were used from the beginning of production till 1955 (10" LP only, circa 1953-1955)



2. 1955-1958 New label design was introduced in 1955. It has many different color variations. They were all used more or less contemporaneously. This design was used until 1958 on both 12" and 10" LPs.




2A. Export version with text in English.


3. 1958-1959. Mostly yellow or red background with black lettering. 


4. 1959-1964. Mostly dark blue or black, rarely yellow or red.



4A. Early stereo label. 



4B. 1960s test pressing label.


4C. Several albums with classical and folk music in the early 1960s had special "deluxe" versions with better quality covers and vinyl pressed in Western Germany by Deutsche Grammophon or Telefunken-Decca. 



5. Dark blue labels were discontinued in 1964 and replaced by light blue color. Black labels continued to be used on records with classical music. This color scheme (light blue for "popular" music, black for classical) lasted until the beginning of the 1970s when things got more complicated. Light blue was the main label color until 1976. (1964-1976). It was around this period that the format of the matrix numbers located at 3 o'clock was changed: M-3 (mono 33rpm) and S-3 (stereo 33rpm) prefixes were added. 



5A. Some labels printed between 1966 and 1967 have a slightly larger margin of the circumferential text. (1966-1967)



5B. Stereo version. Very few titles were issued in stereo in Poland before 1968. 



6. Light red labels were introduced in the early 1970s and used contemporaneously with light blue color. Black labels temporarily discontinued in this period (light blue used on classical music records). This is not the same shade of red as in (7). Also, the "Polskie Nagrania Warszawa" writing is slightly bigger than on later issues.


7. Dark red labels were introduced in the mid-1970s. This is the most common label color on records pressed between 1975-1979. Shortly after the transition to SX catalog numbers for stereo LPs, the matrix numbers disappeared from the labels.


8. Black labels returned in the late 1970s. Many different color schemes were used in this period: black, yellow, orange, red. These do not indicate anything. Most likely they used whatever they had at hand. (1978-1981)


9. 1981-1983 Cream colored labels with dark blue text. 


10. New design introduced in 1983. Cream background with dark blue text. (1983-1990)


11. New label design introduced in late 1990-early 1991. Polskie Nagrania Muza closed their vinyl pressing plant in 1992. (1991-1992)



11A. Heavy metal LPs released in 1991-1992 had custom Metal Muza labels.



11B. There was also a jazz counterpart to the Metal Muza series but it appeared on only one album: "Stan Getz in Warsaw" (SX 3007).



08 stycznia

Amerykańska muzyka psychodeliczna - przewodnik dla początkujących zwiedzających

Amerykańska muzyka psychodeliczna - przewodnik dla początkujących zwiedzających

Muzyka psychodeliczna narodziła się w oczywistym związku z rozpowszechnieniem się środków psychoaktywnych, od których czerpie nazwę, które to miało miejsce w połowie lat sześćdziesiątych w USA. Na samym początku była to muzyka stricte awangardowa, o bardzo silnych korzeniach w artystycznej scenie nowojorskiego Greenwich Village i innych centrach nowoczesnej awangardy, nie tylko muzycznej. Oficjalnie pojawiła się w przełomowym dla wielu roku 1966 i bardzo szybko rozprzestrzeniła się w zasadzie po całym świecie, nie omijając Polski. Równie gwałtowny był jej zanik, który nastąpił już w końcu dekady.

Psychodelia w muzyce obejmuje wbrew pozorom bardzo wiele różnych styli, jest niezmiernie bogata, a jej granice nie są łatwe do wytyczenia. Jest to jednak styl wielce nieznany polskim słuchaczom, na próżno szukać jakkolwiek rzetelnej literatury na temat w języku polskim. Poza nielicznymi, najpopularniejszymi przedstawicielami pozostaje powszechnie nieznany.

Niniejszy przewodnik z założenia ma się składać z kilku części, w każdej z których znajdzie się krótki opis dziesięciu godnych polecenia płyt. Nigdy jednak nie będzie kompletny. Kolejność jest zupełnie przypadkowa.


The 13th Floor Elevators – The Psychedelic Sounds of The 13th Floor Elevators
1966, International Artists

W gruncie rzeczy jest to pierwszy jednoznacznie psychodeliczny album, wydany w październiku 1966 roku i gdyby nie zmieniony na krótko przed premierą układ piosenek, byłaby to jedna z najwcześniejszych rockowych płyt koncepcyjnych, której tematem jest spowodowana psychodelikami przemiana umysłowa. Oryginalne i nigdy nie powielone brzmienie łączące nawiązujące do muzyki surfowej przesycone echem, podzwaniające gitary z dmuchaniem w dzbanek czynią z tej muzyki coś wiecznie oryginalnego.  The 13th Floor Elevators, pomimo braku międzynarodowego sukcesu, stali się bardzo szybko zespołem legendarnym we właściwym tego słowa znaczeniu a zainteresowanie ich muzyką odżyło ze zdwojoną siłą jeszcze w latach siedemdziesiątych.  

Niestety w przypadku tego albumu bardzo trudno o dobrej jakości reedycję – oryginalna taśma matka została zniszczona w latach siedemdziesiątych. Jest ironią losu, że najlepszą spośród obecnie dostępnych wersji jest piracka transkrypcja oryginalnego winylowego wydania z 1966 podpisana przez Anonymous.


Strawberry Alarm Clock – Incense and Peppermints
1967, UNI

Jeden z kluczowych, lecz często pomijany album podsumowujący kalifornijskie lato miłości i bardzo kalifornijski muzycznie – dość delikatny, nie stroniący od organów elektrycznych i fletu, ale zarazem dość zróżnicowany. Na płycie, oprócz tytułowego utworu skłaniającego się raczej w stronę popu w stylu flower-power znajdziemy również brzmienia bardziej surowe i prymitywne, żywsze i ze sfuzzowanymi partiami gitarowymi. 


H.P. Lovecraft
1967, Philips

Nietypowy chigacowski zespół na panoramie amerykańskiej muzyki psychodelicznej o bardzo głębokich korzeniach folkowych i literackich – kwintet nie bez powodu nazwał się na cześć Howarda Philipsa Lovecrafta, mistrza opowieści grozy i prekursora fantastyki naukowej. Tak jak i w jego prozie, w muzyce zespołu H.P. Lovecraft pojawia się coś niepokojącego i mrocznego, czego znakomitym przykładem jest otwierający drugą stronę utwór The White Ship. Na płycie nie brakuje również znakomitych, trochę ostrzejszych wykonań klasyków amerykańskiej muzyki folkowej ze słynnego nowojorskiego skrzyżowania ulic Bleecker i McDougal.


The United States of America
1968, Columbia

Niebywale oryginalny projekt zdominowany przez bardzo owocne eksperymenty z elektronicznymi instrumentami i modulatorami brzmienia. Ich jedyna płyta nagrana przez nietypowy skład – wokalistka, multiinstrumentalista (głównie instrumenty elektroniczne), skrzypek, basista i perkusista to jeden z najciekawszych, a mało rozpowszechnionych albumów z muzyką psychodeliczną. Płytę wypełnia zróżnicowany repertuar ze znakomitą warstwą tekstową stanowiącą miejscami dość agresywną satyrę na amerykańskie społeczeństwo.

Więcej o albumie można przeczytać tutaj.


The Fifty Foot Hose – Cauldron
1967, Limelight

Kolejny zespół z awangardy wykorzystywania najnowszych wtedy zdobyczy elektroakustyki, wywodzący się z przodującej psychodelicznej sceny San Francisco. Ich jedyny album to intrygująca i warta poznania mieszkanka elektroniki, jazzu i szeroko pojętej muzyki psychodelicznej – tytuł (Kocioł) jest więc jak najbardziej słuszny.


Silver Apples
1968, Kapp

Płyta bardziej elektroniczna niż jakakolwiek inna - może z wyłączeniem przymiotnika awangardowy -  nagrana przez minimalistyczny duet, na który składał się samodziałowy syntezator i perkusja, jest jednym z najwcześniejszych dzieł eksponujących w takiej mierze instrumenty stricte elektroniczne w obrębie rockowego idiomu.


The Blues Magoos Psychedelic Lollipop
1966, Mercury

Kolejny ze stanowiących nurt psychodelicznego rocka albumów, bodajże drugi po debiucie The 13th Floor Elevators dumnie eksponujący nowy przymiotnik już w tytule. To, co wyróżnia Blues Magoos z całej miriady innych młodych zespołów zmierzających w kierunku muzycznej rewolucji z pobrzękującymi organami i gitarami to werwa i wylewający się z utworów takich jak Gotta Get Away Gotta Get Away, She’s Coming Home testosteron, który jednak nie upośledza w żaden sposób zdolności instrumentalnych muzyków.


Jefferson Airplane – After Bathing at Baxter’s
1967, RCA Victor

Jefferson Airplane to zespół jak najbardziej pierwszorzędny i dobrze znany wszelkim miłośniczkom i miłośnikom amerykańskiej muzyki psychodelicznej, ale głównie z ich bardziej wpadających w ucho utworów z poprzedzającej album Po kąpieli u piekarza Surrealisticznej poduszki, która zresztą przyniosła zespołowi spory sukces komercyjny. Wybitni, może nawet jedni z najwybitniejszych na tej amerykańskiej scenie muzycy nie poszli za ciosem i nagrali składający się z trzech suit album trudniejszy, skomplikowany i przede wszystkim - znakomity. Nie brakuje tutaj niesamowitego klimatu nawiązującego do wiekopomnego utworu White Rabbit, do którego dochodzą popisy instrumentalne w skalach modalnych. A oni mieli się czym popisywać.


Country Joe and The Fish – Electric Music for The Mind and Body
1967, Vanguard

Jeden z pierwszych psychodelicznych owoców sceny San Francisco nagrany przez zespół wcześniej wykonujący bardzo mocno lewicującą muzykę folkowo-uliczną. Na płycie Elektryczna muzyka dla umysłu i ciała nie brakuje niczego – odlot jest w każdą stronę. Niespotykane nigdy wcześniej partie instrumentalne, psychodeliczne efekty dźwiękowe i miejscami mistycyzujące teksty. W zasadzie brakuje tylko żeby ta płyta świeciła podczas odtwarzania.


Love – Forever Changes
1967, Elektra

Płyta powszechnie chwalona i poważana, tak samo jak wszystkie klasyczne dokonania zespołu Love, które właśnie na tym krążku się kończą – album został ukończony z dużym wsparciem sesyjnych asów i mocno różni się zarówno od poprzednich dwóch płyt Love jak i od całej reszty szeroko pojętej amerykańskiej sceny psychodelicznej. Dominują instrumenty akustyczne, w tym dęte, ale niech nikogo nie zwiedzie ta instrumentacja mogąca przywodzić na myśl liczne popowe kompozycje, dla których, właśnie ze względu na delikatne brzmienie, czas nie okazał się wcale łaskawy. Kompozycje Arthura Lee i Bryana MacLeana są absolutnie ponadczasowe i nie tracą na świeżości nawet wskutek powtarzanego kontaktu z Forever Changes, który, krytykując bardzo szybko skomercjalizowany ruch flower-power jest doskonałym przykładem otwarcia drzwi percepcji i poszerzenia horyzontów myślowych, o których to tak dużo się wtedy mówiło.

03 grudnia

Początki stereofonii w Polsce

Początki stereofonii w Polsce

Chociaż przedsiębiorstwo państwowe Polskie Nagrania dysponowało i używało stereofonicznej aparatury nagrywającej już na przełomie na lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, początki produkcji płyt stereofonicznych w Polsce były trudne. Pierwsza z nich, opatrzona numerem katalogowym STXL 001 została zaprezentowana na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie w maju 1961 roku. Była to płyta demonstracyjna, wydana w niewielkim nakładzie prawdopodobnie 500 egzemplarzy. Na próżno szukać o niej informacji ani jakiegokolwiek współczesnego zdjęcia lub skanu jej okładki lub etykiety w Internecie. Dość obszerny artykuł poświęcił jej miesięcznik „Jazz” w kwietniu 1962 roku, zamieszczając w nim informacje na temat treści płyty, która nie różniła się zbytnio od wydawanych ówcześnie w innych krajach płyt demonstrujących stereofonię. Poza omówieniem zasad działania stereofonii i jej przewadze nad nagraniami monofonicznymi, na płycie STXL 001 zamieszczono również kilka nagrań ze stereofonicznej fonoteki Polskich Nagrań. Ciekawostką jest pojawienie się na tej płycie również nagrań jazzowych w wykonaniu zespołu Zygmunta Wicharego.

Opis płyty STXL 001 autorstwa inż. K. Widelskiego, "Jazz", kwiecień 1962r.

Nieco później, bo na przełomie lat 1962 i 1963 zaczęły pojawiać się na rynku niewielkie ilości stereofonicznych wersji płyt Polskich Nagrań, zarówno longplayów o średnicy 30cm, na początku wyłącznie z muzyką klasyczną, symfoniczną, za wyjątkiem albumu Z albumu pieśni żydowskich oraz płyt extended-play (EP) o średnicy 17,5cm z jazzem i muzyką popularną. Do połowy lat sześćdziesiątych stosowano dla płyt stereo wyróżnik STXL w numerze katalogowym zamiast XL (płyty LP) i STN zamiast N (płyty EP). Płyty stereo były droższe od płyt mono: longplaye stereo Polskich Nagrań kosztowały 110zł, stereofoniczne „czwórki” kosztowały 40zł. Ceny te utrzymały się do 1971 roku.

Płyty, które ukazały się w wersji stereofonicznej z prefiksem „ST”, jakie udało mi się jak dotąd potwierdzić to następujące tytuły:

Płyty LP 30cm: STXL


STXL 001 – Płyta demonstracyjna stereofoniczna

STXL 0181 – Abraham Samuel Rettig – Z albumu pieśni żydowskich

STXL 0188 – Edmund Kajdasz – Musica Antiqua Polonica
STXL 0191 – Zespół Kameralistów Filharmonii Narodowej – Muzyka włoskiego baroku
STXL 0196 – Barbara Hesse-Bukowska – Paderewski, Różycki
STXL 0229 – Witold Rowicki - Moniuszko utwory na orkiestrę
STXL 0231 – Kurpiński, Lessel-Perkowski, Milwid-Krenz – Works for woodwind instruments with orchestra
STXL 0237 – Witold Lutosławski – Utwory symfoniczne
STXL 0250-0251 - Karol Szymanowski – Król Roger


Płyty EP 17,5cm STN:

STN 001 / STN 0170 – Kalina Jędrusik w Kabarecie Starszych Panów
STN 0202 – Wanda Warska Sings Standards
STN 0204 – Orkiestra Ryszarda Damrosza
STN 0205 – Toni Keczer i Czerwono-Czarni – Cowboy Story

Etykieta płyty STN 0202.

Okładka firmowa dla płyt STN.

W połowie lat sześćdziesiątych porzucono prefiks STXL dla płyt stereofonicznych, zastępując go SXL. Na kilka lat zniknęły stereofoniczne płyty 17,5cm / 45 obrotów, powracając dopiero w latach siedemdziesiątych. Przez kilka lat w drugiej połowie lat sześćdziesiątych wydawano wersje stereo niektórych longplayów, nie ograniczając się do muzyki poważnej. Zebranie kompletnej listy tych wydawnictw jest zadaniem bardzo trudnym ze względu na brak informacji o istnieniu wersji stereo na okładkach płyt – podawany był na nich tylko jeden numer katalogowy wersji monofonicznej, a wersje stereo oznaczano jedynie naklejkami, przeważnie w pobliżu numeru katalogowego oraz stemplem o podwyższonej cenie. Drukowanie na obwolutach dwóch numerów katalogowych: XL dla wersji mono i SXL dla stereo rozpoczęto dopiero około 1969 roku.

Poniżej prezentuję listę ciekawszych tytułów, które trafiły do dystrybucji również w wersji stereo, bez informacji o jej istnieniu na okładce:

SXL 0246 – Polish Jazz Quartet (Polish Jazz vol. 3)
SXL 0309 – Ragtime Jazz Band (Polish Jazz vol. 7)
SXL 0378 – The Andrzej Trzaskowski Sextet Featuring Ted Curson – Seant (Polish Jazz vol. 11)
SXL 0438 – Polanie
SXL 0439 – Andrzej Kurylewicz Quintet ‎– Ten + Eight (Polish Jazz vol. 14)
SXL 0452 – The Włodzimierz Nahorny Trio ‎– Heart (Polish Jazz vol. 15)
SXL 0479 – Czerwone Gitary – 3*
SXL 0511 – Old Timers with Sandy Brown (Polish Jazz vol. 16)
SXL 0528 – Skaldowie – Cała jesteś w skowronkach
SXL 0531 – Breakout – Na drugim brzegu tęczy
SXL 0543 - Wanda Warska - Piosenki z piwnicy Wandy Warskiej

*Jedynie pierwsze wydanie nie podaje na okładce numeru katalogowego stereo, późniejsze już tak.

Warto zauważyć, że w pierwszych latach polskiej stereofonii tłoczeniem płyt stereofonicznych zajmowała się wyłącznie warszawska Muza. Na stereofoniczne płyty pionkowskiego Pronitu należało poczekać do około 1969 roku.

Wzór naklejki "STEREO" stosowanej w drugiej połowie lat 60.

Do około 1971 roku wersje stereofoniczne płyt Polskich Nagrań stanowiły ułamek nakładu danych tytułów. Niewątpliwy wpływ miał na to brak gramofonów stereo w polskich domostwach i ich symboliczna ilość na polskim rynku. Próba wdrożenia elektrofonu Stereo 260 rodzimej produkcji spaliła na panewce – powstało raptem kilkaset sztuk. Zaprezentowany w 1968 roku gramofon stereo HiFi G-600 praktycznie nie trafiał do publicznej dystrybucji i nie był pozbawiony poważnych wad konstrukcyjnych. Na pojawienie się gramofonów stereo w stałej sprzedaży należało czekać aż do pierwszych lat siedemdziesiątych. 
Copyright © 2016 Rytm i piosenka , Blogger